mracka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2004

***

14 komentarzy

>>>> W MOJEJ GŁOWIE WOJNA, WIECZNA WOJNA – Mysli Niespokojnych… <<<<

*** Kiedyś wszystkie czarne dni, obrócimy w doby żart ***

***

74 komentarzy

>>> Jak długo jeszcze mam ten sam popełniać błąd, że musze stracić coś by móc docenić To!<<<<<

Ps. Narazie zawieszam bloga……….

Wlasnie sie obudzilem z pewny planem, planem opanowania swiata. A w jaki sposob ? haha mracka pozwolila mi napisac sensowna notke. Hmm sensowna – czy bedzie ocenimi sami . ( no wiec z sensem to ona nie bedzie, napisze o dupie Maryny, posmaruje to rozowym lukrem i bede udawal ze jest sensowna.

A oto ona :
Byl piekny dzien, Maryna zabierala sie za robienie laski dla gajowego Gugały (taka z drewna), a jak kazdy wie ze gajowy Gugala ma drewniana proteze to musi sie poruszac dzieki pomocy osoby lub rzeczy trzeciej, pech chcial ze trafilo na XXXXXX…tfu na Maryne. A ze Maryna sie zna na laskach (juz nie chcem tlumaczyc jakich) to wziela sie za robote obrotna dziewucha. I strugala i strugala az gugale stanela… stanelo cisnienie od jedzenia tlustego jedzenia.
Juz wrobelki cwierkaly ze Gugala padl chyba na zawal, czemu? no bo Maryna zrobila mu zajebista laske. Juz wilk zacieral rece :
- Hmm moze sam sie zalapie na laske, pewnie dobrze ciagnie….. jak sie walnie nia w plecy borsukowi. Zreszta lisica nie potrafi takiej zrobic.
A ja jestem jak Polonez – bez ssania nie pojade. I w ten oto magiczny sposob zlecialy sie wszystkie zwierzatka z lasu, te mniejsze i te wieksze na laske.
Pewnie zaraz ktos nie czytajacy od poczatku pomysli ze to kurwa … wrecz przeciwnie to byl kopciuszek a z autostrada miala nie wiele wsponlego. Bo od rana do wieczora zapierdalala w Hucie na 3 zmiane, a w nagrode wpierdalala chleb ze smalcem. No wiec wracajac do tematu laski to zwierzeta byly dumne ze Maryna zrobila im wspaniala laske. A laski byly rozne i rozniste, takie ktore sie nawet filozofom na Ziemii sie nie snily.
I w ten oto sposob magiczna dupa Maryny i jej zdolne rece stworzyly 156 lasek drewnianych dla zwierzatek kombatantow tuz po 3 Wojnie Alkoholowej pod Wodeczka.

PS: Notka nie miala byc z sensem, gdyz doszedlem do wniosku iz blogi przenzacza sie na pisanie pierdol, a ze Mracka uzyczyla mi na chwile bloga to sam napisalem pierdoly

podczas pisania tego w/w felietonu czy tez notki nie bylem pod wplywem plynu hamulcowego borygo lub spryskiwacza do szyb). Pozdro od Cyprees’a

PS 2: Sory za bluzgi, na real tak nie bluzgam tylko mnie wena tworcza napedzila a slowa same przychodzily

PS 3: Spodziewajcie sie kontynuacji przygod Maryny, Gugaly i reszty plebsow


  • RSS
  • RSS