mracka blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2004

UWAGA

33 komentarzy

HYPNOZA- Noc z 28 na 29 maja – NOCĄ KONIA!!

Ps. Coś Wy z Konia spadliście …………..

Nie umiem być zła jak bardzo bym chciała nie umiem…….TY nauczyłeś wybaczać i już zawsze tak będzie…….

Już prawie nie ma mnie…….
…….coraz czesciej jest mi wszystko jedno……
……..i milcze coraz częściej………
……..codziennie ucze sie nowych kłamstw…….

Diś obudziłam się z pewną myślą i postanowiłam ją tu koniecznie zapisać…

CHCĘ ŻYĆ PEŁNIĄ ŻYCIA A PRZY TYM NIE RANIĆ LUDZI, A GDY PRZYJDZIE MI USIĄŚĆ I POROZMAWIAĆ WSZYSTKO POWIEM SZCZERZE………

Hehe znów sobie pobiegne na zawodach ;-) jejku tak dawno nie biegałam ale wiecie co tęsknię za bieganiem ta adrenalinka i wogóle….. o jaaaaaa ale glupia byłam …..Eh nie wiem jak to bedzie bo kupe czasu juz nie biegalam i na dodatek nie cwicze ostatnim czasy na w-fie ;-) hehe a jaaakkk facet ostatnio mnie wyrzucił bo sobie usiadłam i gadałam hehe to sobie poszłam i oswiadczyłam wychowawczyni ze juz nie pojde na w-f hehe ale zareagowała fajnie ;p nio ale nic tak jak postanowiłam tak zrobiłam i juz od miechu nie chodze ;D TWARDA JESTEM :D więc wiecie mam nadzieję że w sierpniu pójdziecie ze mną na komisa jak coś ;-) więc nie planujcie żadnego wyjazdu w sierpniu ;-) nio ale notka miała być optymistyczna bo strasznie się ciesze że znów sobie pobiegne ;D a potem do lekarza po zwolnienie do konca roku z w-f gorzej jak nie dostane zwolnienia a pomyślimy potem ;-) iha iha ;D i w piątek za tydzień do szkoły nie pójde sobie bo zawody będą ;-) nio mykam sobie bo z Kasia na spacerek zaraz ide!!
Trzeba będzie poćwiczyć przez ten tydzień ;-D

POZDROWIONKA SERDECZNE DLA WSZYSTKICH :D

Eh ostatnio jakoś tak wszystko się zmienia….Nio ale to nie o to w tej notce chodzi…

Tak więc dziś dn. 3.05.04 wyszłam po 2 dniach przebywania w domu… razem z Kasia poszłyśmy się przejść. udałyśmy w stronę śmierdzącego jeziorka i tak odwiedziłyśmy moją działeczkę i Kasi się zebrało na sentymentalne wspomnienia związane z działką….. jaka to ona jest z nią zżyta ile dni na niej przeżyła i ile przygód, każde drzewko każda roślinka…….następnie poszłyśmy działkami dalej i tam to dopiero miałam ubaw, pierwszy raz od 3 dni porządnie się pośmiałam, oczywiście z Kasi hehe Bosze jak ona schodziła z górki ;-) a jak pod nią podchodziła….. i przy tym chciała jeszcze mnie zabić, ale potem nadrobiła to 3 pięknymi tulipanami zerwanymi dla mnie koło bajorka…i postanowiłyśmy zrobić nalot na moją działkę znów ;-) spokojnie jak kulturalne osóbki weszliśmy i opustoszyłyśmy ją z kwiatków ;-) pikne dwa bukieciki….. i nie chce nic mówić ale z żonkili takie coś dziwnego kapało ;p i Kasia zostawiła to na stoliku który moja mamusia dzień wcześniej myła…… niedobra Kasia!!!!!!!! trzeba było zacząć się zmywać wiec przez brameczke hop na drugą strone i do domku….. i teraz najgorszy moment…….tak idziemy z Kasia rozmawiamy i nagle ona patrzy na swój bukiet i brakuje jej jednego żółtego tulipana i pierwsze co na mój bukiecik…… Bosze one podejrzewała mnie o uprowadzenie jej tulipana ;-( to było straszne, szukała go w moim bukieciku!!!!!! okazało się ze się schował tulipan styłu i wszystko dobrze się skończyło…….ale jej wzroku nie zapomnę to było straszne………a potem się jeszcze głupkowato pół drogi śmiała…… hehe

Nio to tak w skrócie miałm cos jescze napisac ale zabrdzo czasu nie mam ;/ więc notka napisana w pośpiechu…..

NOTKA SPECJALNIE DLA KASI :-) POZDROWIONKA


  • RSS
  • RSS